Aktualności

[23-01-2017] Jak palić czysto węglem i drewnem

Jak palić czysto węglem i drewnem

 

Złe nawyki w pale­niu węglem i drew­nem są tak powszechne, że ucho­dzą za nor­mal­ność. Jak się pali, to musi się kop­cić – potwier­dzi każdy palacz z 30-letnim sta­żem, bo przez te lata tylko taki spo­sób pale­nia poznał. Na szczę­ście ist­nieją też lep­sze metody pale­nia, dzięki któ­rym spa­lisz węgiel i drewno bez dymu, smrodu i udręki. Nie­za­leż­nie od tego, jak stary i brzydki byłby twój piec czy kocioł, czy palisz tań­szym czy droż­szym węglem albo drew­nem – paląc eko­no­micz­nie oszczę­dzisz opał, mnó­stwo czasu oraz ner­wów oraz pozbę­dziesz się wielu pro­ble­mów w kotłowni, bo więk­szość z nich wynika ze złej tech­niki palenia.

Smog – to paliwo lata w powietrzu!

Smród i mgła z siwego dymu to stały ele­ment pol­skiej zimy. Coraz wię­cej mówi się o tym, że to szko­dliwe. Ale nadal nic nie sły­chać o tym, że dym to jest paliwo wyrzu­cane w powie­trze a przy­czyną kop­ce­nia wcale nie są stare piece same w sobie – lecz nasze nie­umie­jętne w nich pale­nie.

Dym to palne gazy uwal­niane z każ­dego rodzaju węgla i drewna w miarę ich pod­grze­wa­nia. One nie są jakimś tam smrod­kiem, lecz war­to­ściową czę­ścią tych paliw – w każ­dej tonie węgla jest 300kg gazów, w tonie drewna: ponad 700kg! Szko­puł w tym, że te gazy palą się dopiero w tem­pe­ra­tu­rach rzędu 400-500st.C. W pra­wi­dłowo obsłu­gi­wa­nym pale­ni­sku są takie tem­pe­ra­tury, więc dym w więk­szo­ści się spala i u wylotu komina widoczne są (nie­omal) prze­zro­czy­ste spa­liny. Tak wygląda poprawne, eko­no­miczne spa­la­nie węgla i drewna.

ekonomiczne-spalanie

Nie­stety w więk­szo­ści jeste­śmy nauczeni tylko nie­eko­no­micz­nego pale­nia – tj. łado­wa­nia dużych ilo­ści paliwa pro­sto na żar. Tem­pe­ra­tura w pale­ni­sku zasy­pa­nym stertą zim­nych kamieni jest zbyt niska, aby dym mógł się tam spa­lać. Dla­tego komi­nem wyla­tują siwe kłęby duszą­cego gazu – opa­rów smoły węglo­wej lub drzew­nej. Potem wszy­scy oddy­chamy wła­snym i cudzym nie­spa­lo­nym paliwem!

Przyczyna kopcenia – fatalny sposób palenia

Przy­czyna kop­ce­nia – fatalny spo­sób palenia

Stąd wła­śnie biorą się nie­mal wszyst­kie pro­blemy koja­rzone z ogrze­wa­niem węglem i drewnem:

  • duże ilo­ści sadzy, smoły,
  • zaty­ka­nie się komina,
  • wybu­chy gazów,
  • wycieki smoły na zewnętrz­nych ścia­nach komina.

A przede wszyst­kim kosz­marne mar­no­traw­stwo paliwa, któ­rego czło­wiek nawet nie jest świa­dom! Latami prze­pala tonę, dwie lub kilka ton paliwa wię­cej niż naprawdę potrze­buje i niczego nie podej­rzewa – bo prze­cież wszy­scy robią to samo!

Eko­no­miczne spa­la­nie – jak to się robi?

Eko­no­miczne spa­la­nie węgla i drewna to nic odkryw­czego. Polega na stwo­rze­niu w pale­ni­sku takich warun­ków, aby uwal­niane z paliwa gazy miały moż­li­wość się spalać.Wtedy komi­nem nie ma prawa wyle­cieć nic innego jak (nie­mal) przej­rzy­ste spa­liny. Jest na to kilka metod, które pod­su­mo­wuje poniż­sza gra­fika a szer­szy ich opis znaj­duje się w dal­szej czę­ści artykułu.

ty-decydujesz-jak-palisz_v2

Poniż­sza gra­fika wyja­śnia, które z metod nadają się do któ­rych rodza­jów kotłów i pieców.

rodzaje-kotlow-metody-palenia

Zna­ko­mita więk­szość kotłów i pie­ców na rynku (wli­cza­jąc w to wszyst­kie kominki) to pale­ni­ska gór­nego spa­la­nia – z wylo­tem spa­lin u góry pale­ni­ska. W tego rodzaju urzą­dze­niach można sto­so­wać wszyst­kie trzy metody czyst­szego pale­nia, z roz­pa­la­niem od góry włącz­nie. W kotłach górno-dolnych bez prze­ró­bek prze­waż­nie nie da się palić od góry. Nato­miast w kotłach dol­nego spa­la­nia pali się od dołu, ponie­waż jest to jakby kocioł gór­nego spa­la­nia roz­pa­lony od góry i posta­wiony do góry nogami – ale pod warun­kiem, że zasy­pie się dość paliwa, aby zakryć wylot spa­lin przy rusz­cie. Rodzaje kotłów zostały dokład­niej opi­sane w osob­nym arty­kule.

Czy warto cokol­wiek zmie­niać w kotłowni jeśli uwa­żasz, że jest w miarę dobrze? Oczy­wi­ście, bo eko­no­miczne pale­nie to nie­małe oszczęd­no­ści – ok. 30% opału czyli kwoty idące w setki jeśli nie tysiące zło­tych rocz­nie! Albo wyż­sza tem­pe­ra­tura w domu za podobne pie­nią­dze. Niczego nie ryzy­ku­jesz, bo zmie­niasz jedy­nie spo­sób obsługi kotła, a możesz sporo zyskać. Sprawdź ile opału potrze­buje twój dom gdy spa­lasz efek­tyw­nie i porów­naj ze swoim zuży­ciem — dowiesz się, ile z grub­sza możesz zaoszczędzić.

Dokła­da­nie mniej­szymi porcjami

Wystar­czy mini­malna zmiana nawy­ków, aby tra­dy­cyjne pale­nie (“od dołu”) uczy­nić zno­śnym. Wście­kłe kop­ce­nie przy tym spo­so­bie pale­nia jest efek­tem wrzu­ca­nia zbyt wiel­kiej por­cji paliwa na zbyt małą por­cję żaru. Naj­pro­ściej więc będzie pozbyć się kop­ce­nia dokła­da­jąc mniej­szymi porcjami.

metoda-dokladanie-malymi-porcjami

Dokła­da­nie małymi porcjami

Mała por­cja to rzecz względna — powinna być na tyle mała, aby po dorzu­ce­niu w kotle stale hulał ogień. Im wię­cej na rusz­cie żaru i im inten­syw­niej się on pali, tym wię­cej na raz można doło­żyć bez zdu­sze­nia pło­mieni. Póki w kotle hula ogień, naj­gor­sze co może wyla­ty­wać z komina to pół­przej­rzy­sty czarny dym. Nie ma mowy o gęstej siwej chmu­rze ani o zasmo­le­niu komina.

obfite-dymienie

Pale­nie kroczące

Pale­nie kro­czące  można nazwać pale­niem od boku, ponie­waż w tym przy­padku żar wędruje w pozio­mie. Metoda ta jest nie­jako kom­pro­mi­sem mię­dzy pale­niem od góry i typo­wym (od dołu). Umoż­li­wia cią­głe pale­nie z dokła­da­niem ale kosz­tem nie cał­kiem czy­stego spa­la­nia (wciąż jed­nak o niebo lep­szego niż przy zasy­py­wa­niu żaru grubą war­stwą świe­żego paliwa).

Jak działa pale­nie kroczące

Pale­nie kro­czące roz­po­czyna się od roz­pa­le­nia nie­wiel­kiej ilo­ści opału na rusz­cie. Gdy ta por­cja porząd­nie się roz­ża­rzy, prze­gar­nia się żar na tył kotła, a obok żaru dosy­puje się świeżą por­cję opału, tak by sty­kała się z żarem bokiem, ale go nie przykrywała.

metoda-palenie-kroczace

Pale­nie kroczące

Świeży opał nie jest tutaj gwał­tow­nie pod­grze­wany jak przy pale­niu od dołu, gdyż gorące spa­liny nie prze­la­tują przez jego war­stwę. Zamiast tego żar pomału obej­muje cały zasyp a uwal­niane z opału sub­stan­cje lotne mają szansę spa­lić się w wyso­kiej temperaturze.

Zanim zasyp cał­ko­wi­cie się wypali, gdy na rusz­cie jest jesz­cze roz­sądna ilość żaru, całą pro­ce­durę zaczyna się od początku. Prze­gar­nia się pozo­stały żar by usu­nąć popiół i zgar­nia go na tył rusztu, po czym z przodu dosy­puje się nową por­cję opału.

Porów­na­nie z innymi metodami

Pale­nie kro­czące jest roz­wią­za­niem pośred­nim mię­dzy dwoma pozo­sta­łymi meto­dami rozpalania.

W porów­na­niu z pale­niem od dołu efekty są zde­cy­do­wa­nie lep­sze. Nawet wsy­pa­nie dużej ilo­ści świe­żego opału nie spo­wo­duje zadu­sze­nia żaru i dłu­go­trwa­łego kop­ce­nia. Nie trzeba zmie­niać przy­zwy­cza­jeń w kwe­stii dokła­da­nia, jedy­nie wyko­nuje się je ciut inaczej.

W porów­na­niu z pale­niem od góry metoda ta jest nie­znacz­nie brud­niej­sza, bowiem nie wszyst­kie sub­stan­cje lotne uwal­niane z opału prze­cho­dzą przez żar. Sytu­acja jest jed­nak o niebo lep­sza niż po zasy­pa­niu takiej samej ilo­ści węgla pro­sto na żar.

Dla­tego jeśli pale­nie od góry z jakie­goś powodu jest nie­wy­godne w sto­so­wa­niu, to zde­cy­do­wa­nie warto palić spo­so­bem kro­czą­cym.

Instruk­cja pale­nia kro­czą­cego — krok po kroku

Roz­pa­la­nie od góry

Poten­cjal­nie naj­czyst­szą i naj­efek­tyw­niej­szą alter­na­tywą dla tra­dy­cyj­nego spo­sobu pale­nia jest roz­pa­la­nie od góry.

Jak działa roz­pa­la­nie od góry

Cały trik w roz­pa­la­niu od góry to prze­nie­sie­nie war­stwy żaru z dołu na górę pale­ni­ska. Budowa kotła nie zmie­nia się, powie­trze nadal pły­nie spod rusztu ku górze. Jed­nak teraz żar pomału scho­dzi ku dołowi (z równą łatwo­ścią jak w pale­niu od dołu wędro­wał ku górze) a dym wydo­sta­jący się z war­stwy zim­nego jesz­cze opału musi przejść przez żar, gdzie ulega prak­tycz­nie cał­ko­wi­temu spa­le­niu. Do komina lecą (nie­mal) prze­zro­czy­ste spa­liny a ze spa­le­nia dymu powstaje wię­cej ciepła.

Rozpalanie od góry

Roz­pa­la­nie od góry

Prze­bieg całego cyklu pale­nia przed­sta­wia poniż­szy rysu­nek. Pale­nie od góry z przy­czyn tech­nicz­nych jest pro­ce­sem cyklicz­nym, tj. wrzuca się na początku okre­śloną ilość opału, roz­pala i czeka do jej wypa­le­nia, aby roz­pa­lić od nowa (nie ma zbyt­nio moż­li­wo­ści, by doło­żyć opału od spodu). Choć pala­czowi przy­wy­kłemu do dokła­da­nia może się to wydać kar­ko­łomne, pale­nie bez dokła­da­nia nie jest takie trudne a wymaga jedy­nie zmiany nawy­ków. W szcze­gó­ło­wej instruk­cji pale­nia od góry dowiesz się jak sobie radzić, gdy trzeba palić na okrągło.

rozpalanie-od-gory-krok-po-kroku

Na tej samej zasa­dzie co pale­nie od góry, tylko w mniej­szej skali, dzia­łają pal­niki w kotłach podaj­ni­ko­wych i dla­tego kotły te spa­lają węgiel czy­sto i efektywnie.

Palnik retortowy, rys. zawijan.wordpress.com

Pal­nik retor­towy, rys. zawijan.wordpress.com

Roż­nicę mię­dzy kiep­skim pale­niem (od dołu) i czyst­szą metodą (od góry) świet­nie poka­zuje poniż­szy film. W obu pie­cach spa­lany jest węgiel z kopalni Piast w iden­tycz­nych ilo­ściach, przy czym po lewej wsy­pany jest szczo­drze na żar, a po pra­wej — roz­pa­lony od góry.

Pro­ces roz­pa­la­nia od góry i efekty tegoż przed­sta­wia na poniż­szym fil­mie komi­niarz Tomasz Szoł­drow­ski z Nowego Sącza.

 Instruk­cja pale­nia od góry — krok po kroku

Wyniki badań: mniej dymu = mniej pyłów

Pale­nie bez dymu jest fak­tycz­nie czyst­sze a nie tylko prze­ra­bia dym na prze­zro­czy­ste ale tak samo szko­dliwe spa­liny? Prze­ma­wiają za tym nastę­pu­jące dowody:

  • Dostępne wyniki badań nauko­wych z Europy Zachod­niej poka­zują, że roz­pa­la­nie od góry w pie­cach na drewno i komin­kach obniża emi­sję pyłów o ponad 50%.
  • Bar­dzo niskie wskaź­niki emi­sji pyłów z kotłów retor­to­wych (auto­ma­tycz­nych) – rap­tem ~10% tego co emi­tują kotły gór­nego spa­la­nia roz­pa­lane od dołu – są efek­tem bez­dym­nego, dokład­nego spa­la­nia metodą współ­prą­dową czyli iden­tyczną jak przy roz­pa­la­niu od góry. Kotły te w zna­ko­mi­tej więk­szo­ści speł­niają bowiem naj­ostrzej­sze obec­nie normy emi­sji bez dodat­ko­wych fil­trów.
  • Tysiące ludzi, któ­rzy na prze­strzeni lat prze­te­sto­wali roz­pa­la­nie od góry, potwier­dzają zauwa­żalne oszczęd­no­ści paliwa (ok. 30%). Nie ma chyba lep­szej metody na unik­nię­cie emi­sji zanie­czysz­czeń z dowol­nego paliwa niż nie­ku­pie­nie i nie­spa­le­nie go.

Dostępne i znane nam wyniki badań emi­sji przy roz­pa­la­niu od góry zostały zesta­wione poni­żej. Póki co nie znamy wyni­ków dla węgla w typo­wych pol­skich kotłach. Koszt takich badań to kil­ka­na­ście tysięcy. Jak dotąd nas na to nie stać, bo wbrew pozo­rom żadne mityczne lobby węglowe nas nie sponsoruje.

Porównanie emisji pyłów przy spalaniu drewna od dołu (lewo) i od góry (prawo).

Porów­na­nie emi­sji pyłów przy spa­la­niu drewna od dołu (lewo) i od góry (prawo). Źró­dło: pod­su­mo­wa­nie szwaj­car­skich badań, 2008, str. 28

Porównanie emisji

Porów­na­nie emi­sji pyłów kolejno w piecu na drewno, piecu kaflo­wym i kominku przy pale­niu od dołu (poma­rań­czowe słupki) oraz przy pale­niu od góry (szare słupki). Źró­dło: bada­nia szwaj­car­skie z 2008 roku.

Moment największego dymienia ok. 15 minut po rozpaleniu od góry w kotle Camino węgla typu 32.2

Moment naj­więk­szego dymie­nia ok. 15 minut po roz­pa­le­niu od góry w kotle Camino węgla typu 32.2

WP_20160115_22_37_50_Pro

Sytu­acja na dru­gim końcu w/w komina.

 

Czy roz­pa­la­nie od góry jest bezpieczne?

Sama metoda roz­pa­la­nia od góry nie nie­sie nowych zagro­żeń w sto­sunku do tego, z czym trzeba się liczyć przy typo­wej obsłu­dze kotła węglo­wego (a nawet kilka zagro­żeń niwe­luje, m.in pro­blem wybu­chów gazów czy nie­bez­pie­czeń­stwo pożaru komina). Na jakiej pod­sta­wie możemy tak twierdzić:

  • już pra­wie dzie­sięć lat pale­nie od góry sze­rzy się inten­syw­niej w Pol­sce, sto­so­wane jest w prze­róż­nych kotłach, a nie ujaw­niły się przy tym żadne nie­znane problemy
  • pale­nie od góry jest sze­roko pro­mo­wane w Euro­pie Zachod­niej na szcze­blu regio­nal­nym i pań­stwo­wym (patrz parę aka­pi­tów niżej)
  • część kotłów gór­nego spa­la­nia, które mają w swo­ich instruk­cjach ten spo­sób pale­nia, nie róż­nią się ani o jotę od tych, które tego zapisu nie mają – pro­blem nie w tech­nice, ale w men­tal­no­ści producentów.

O ile sama metoda nie jest zagro­że­niem, to jed­nak przy jej samo­dziel­nym sto­so­wa­niu trzeba zacho­wać dużą ostroż­ność i nie robić rze­czy, któ­rych czło­wiek nie jest pewien. Mogą się bowiem ujaw­nić zagro­że­nia wyni­ka­jące z błę­dów w budo­wie lub zanie­dbań w utrzy­ma­niu insta­la­cji grzew­czej, komina i samego kotła, które dotąd nie dawały obja­wów. O wszyst­kich nam zna­nych ostrze­gamy tutaj, cza­sem na wyrost. 

wróć do listy